Archiwum
Tagi
czwartek, 26 kwietnia 2018
Lenin - część 68
Grutas Park (LT) sierpień 2014 (fot. Mamoń)
środa, 25 kwietnia 2018
(Wschodni) design - część 327
Praga (CZ) marzec 2018 (fot. Mamoń)
czwartek, 19 kwietnia 2018
Drewniane - część 56
Grodno (BY) kwiecień 2018 (fot. Mamoń)
środa, 18 kwietnia 2018
Wschodnie monumenty - część 159
Bratysława (SK) czerwiec 2013 (fot. Mamoń)
wtorek, 17 kwietnia 2018
Wschodni design - część 327
Liberec (CZ) marzec 2018 (fot. Mamoń)
Tagi: Czechy
12:14, aklopot
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 15 kwietnia 2018
Wschodni design - część 326
Korobczyce (BY) kwiecień 2018 (fot. Mamoń)
czwartek, 12 kwietnia 2018
Guy Delisle. Mały ludzik pod czujnym okiem reżimu

Gdyby ktoś mi powiedział: Masz szansę zobaczyć Koreę Północną, nie wahałbym się ani chwili. Guy Delisle, który na co dzień robił we Francji przy filmach animowanych, też z takiej szansy skorzystał. Dostał dwumiesięczną fuchę w Korei właśnie. A później swoje obserwacje spisał i narysował. Efektem jest opowieść o Pjongjangu.

Dwa miesiące. Niby to niewiele, ale spokojnie wystarcza, by połazić po Pjongjangu i popodglądać jego mieszkańców. Nie są to jednak typowe spacery. Autor praktycznie na każdym kroku czuje oddech dwóch towarzyszy – „towarzysza tłumacza” i „towarzysza przewodnika”. Obydwaj dbają, by „cudzoziemiec kapitalista” (tak Guy nazywa siebie) zobaczył najważniejsze ich zdaniem miejsca - wyższy o trzy metry od paryskiego Łuk Triumfalny upamiętniający zwycięstwo z 1945 roku Koreańczyków nad japońskim okupantem, odporne nawet na atak nuklearny metro czy 22-metrowego giganta z brązu – posąg ojca narodu Kim Ir Sena – przed którym obowiązkowo, w pierwszych momentach wizyty na gościnnej koreańskiej ziemi, należy nałożyć wiązankę świeżych kwiatów. Na trasie jego wędrówki nie może zabraknąć również niesamowitych muzeów - Muzeum Przyjaźni Kim Ir Sena oraz Muzeum Przyjaźni Kim Dzong Ila, w których zgromadzono badziewie z całego świata przekazywane rodowi dyktatorów.

Z opowieści dowiadujemy się, że każdy z Koreańczyków pracuje przez sześć dni w tygodniu, a siódmego dnia... pracuje ochotniczo. Motywują ich nadające na okrągło „szczekaczki”, które są nie tylko w miastach, ale i na polach ryżowych oraz hasła propagandowe (np. „Weselmy się pomimo trudności” czy „Wejdźmy w XXI wiek z dumą ze stworzenia wielkiego państwa”) oraz portrety wodzów noszone w klapie przez każdego prawdziwego Koreańczyka. Delisle śmieje się, że tu „każdy budynek ma swój transparent, każda ściana swój portret, każda pierś swój znaczek”. Widzimy też „Sklep numer 1”, w którym wybór może nie jest za wielki, ale za to każdy z produktów (wyprodukowanych ma się rozumieć w jedynym słusznym państwie) dostaniemy bez większych problemów. Problemem w Pjongjangu mogą być jedynie ciemności, w których tonie większość miasta. Większość, bo prądu nigdy nie szkoda na oświetlenie Wieży Idei Dżucze (wysławiającej mądrość Jedynego), portretów wodza i piętnastego piętra w hotelu „Yangakkdo” – to tu najczęściej mieszkają obcokrajowcy, którym dane było wjechać do Raju na Ziemi. Bo – choć wydaje się to mało realne – w Phenianie mieszka ich całkiem sporo – są to członkowie organizacji pozarządowych i ONZ-u spotykający się co sobotę na suto zakrapianych alkoholem imprezach.

Komiks jest pewnego rodzaju dziennikiem. Może nie prowadzonym zbyt regularnie, ale pełnym cennych obserwacji i uwag. To też dziennik rysowany w oryginalny sposób – autor wydaje się być wyraźnie przytłoczony otaczającymi go absurdami (Guy często portretuje siebie jako malutkiego ludzika przemieszczającego się wśród gigantycznych budynków). W końcu to pozycja tym bardziej wartościowa, że o jednym z ostatnich państw rządzonych silną ręką ciągle wiemy niezbyt wiele.

„Pjongjang” jest już drugim wznowieniem komiksu, który po raz pierwszy ukazał się w Polsce pod tytułem „Phenian” w roku 2006. W Korei od tamtego czasu jednak zbyt wiele się nie zmieniło. Jedynie Kim Dzong Un zastąpił Kim Dzong Ila. Wpuścił do kraju odrobinę Zachodu, wysłał sportowców na olimpiadę w Pjongczangu. Ale nie raz i nie dwa pogroził też już palcem... 

Guy Delisle
"Pjongjang"
Kultura Gniewu 2018

Kolory Wschodu - część 355
Czarny - Drezno (D) sierpień 2015 (fot. Mamoń)
środa, 11 kwietnia 2018
Wschodni design - część 325
Wisaginia (LT) wrzesień 2014 (fot. Mamoń)
poniedziałek, 09 kwietnia 2018
Okna na Wschodzie - część 208
Obercunnersdorf (D) wrzesień 2015 (fot. Mamoń)