Archiwum
Tagi
poniedziałek, 21 stycznia 2008
Historia Kierunku Wschód - część 2

Rok 2000

Petersburg wypalił w lipcu. Nie powiem. Spodobał się. Zresztą czy mogło być inaczej? I nie tylko pod względem miejsko-zabytkowym. Ale przede wszystkim klimatycznym. Obok Newskiego, którym przetaczają się turyści - zapuszczone zaułki. Obok Ermitażu - Muzeum Rewolucji. A w nim choćby witraże z Leninem. Obok ekskluzywnych salonów mody - sklepy z mydłem i powidłem. Obok zabytkowego centrum - wielkie blokowiska... Na jednym z nich mieszkaliśmy.

Z niego też pochodzi pamiątkowa fotka na miejscówce nazwanej ”najwyższy krawężnik świata”

(fot. przypadkowy Rosjanin)

Czternaście pierwszych dni na Wschodzie to też czas na próbowanie smaków. Piwnych - Bałtiki nr. 9 (choć nie tylko). Wódczanych - Sankt Petersburg (choć nie tylko). I kulinarnych - pyszne czeburieki (choć nie tylko, bo i paskudne, pączkowate bielasze, tfu).

To też czas na zakochanie się we Wschodzie. I wracanie do niego.

Sankt Petersburg: 5-19 VII 2000

Rowerowy Wschód - część 1

Bez rowerów Wschód nie istnieje. Dlatego najwyższa pora zacząć jeszcze jeden wątek blogowy. Właśnie rowerowy.

Bohatyrowicze (BY), październik 2007 (fot. Mamoń)

Kolory Wschodu - część 1

Niebieski - Kobryń (BY), październik 2007 (fot. Mamoń)

Zielony - Świack (BY), październik 2007 (fot. Mamoń)

Szary - Kobryń (BY), październik 2007 (fot. Mamoń)

Niebieski - gdzieś na trasie (BY), październik 2007 (fot. Mamoń)

Zwierzęta w podróży - część 1

Podczas podróży po Wschodzie nie sposób nie zauważyć dziwnych zwierzów. Dlatego na blogu nie może zabraknąć wątku „Zwierzęta w podróży”.

Kamianiuki (BY), grudzień 2007

niedziela, 20 stycznia 2008
Errata

Do poprzedniego wpisu wdarł się chochlik i zamieszał ze zdjeciami. Oto właściwe zdjęcie ojców załozycieli - Mamoń (po lewo) i Prezes (po prawo)

 

Moskwa (RUS), marzec 2002 (fot. Wiszka)

piątek, 18 stycznia 2008
Historia Kierunku Wschód - część 1

Kierunek Wschód to nieformalna grupa turystyczna, która zawiązała się w 2000 roku z inicjatywy niejakich Prezesa i Mamonia. Inspiracją był siedmioosobowy wypad do Sankt Petersburga organizowany przez pierwszego z nich. To było czternaście dni, dla wielu w ogóle pierwszych dni za wschodnią granicą.

Na jednym wypadzie oczywiście się nie skończyło. Ojcowie założyciele oraz pozostali wschodni zapaleńcy kombinowali, wymyślali, organizowali, kontakty nawiązywali...

I wyjazdów przybywało. Nazbierało się ich - nie przesadzając - kilkadziesiąt? Oczywiście nie jeżdzimy już wielką grupą, ale mniejszymi - najczęściej po 2-3-4 osoby. Ciągle jednak przyświeca nam jedno hasło: „Kierunek Wschód, tam musi być jakaś cywilizacja”.

Oczywiście Kierunek Wschód to nie tylko ten klasyczny Wschód, ale pojęcie znacznie szersze. Najkrócej mówiąc, obejmujące były blok wschodni (ustrojstwa typu ZSRR, Czechosłowacja, Jugosławia, ludowa Bułgaria, równie ludowa Rumunia, socjalistyczne Węgry i podobna Albania oraz jeszcze jeden twór dziwny twór znany jako NRD) i wszystko to, co za nim, jeszcze bardziej na wschód.

Jak już wspomniałem, początki (te grupowe) to rok 2000. Ostatnie wypady udało się zorganizować tuż przed wejściem Polski do strefy Schengen. Tak więc za nami osiem wschodnich lat. A przed nami? Jak tylko sił starczy, to hohoho...

Na dobry początek zdjęcie ojców założycieli (Prezes po lewej, Mamoń po prawej) z nieznanym bliżej wschodnim baćkiem (w środku).

(fot. Z archiwum Mamonia)

1 ... 251 , 252 , 253 , 254